Sms brzmiał "Masz ładne ciałko kochanie, takie.. idealne.." .
Kate aż zbladła, bo faktycznie nie zasłonila rolet, gdy szła się kąpać. "Kim jesteś?" odpisała Smith nieznajomemu. Po chwili do drzwi jej pokoju ktoś wszedł. Był to Liam.
-To co chciałaś ze mną obgadać? - Spytał cicho
-Chciałam Ci podziękować że mnie tutaj przyniosłeś, wiem że nie jestem lekka, no ale wiesz. - Zaśmiała się nerwowo.
-W ogóle znasz ten numer?- Spytała pokazując mu numer od którego dostała tego... dziwnego smsa..
-Tak, to Niall ten skurwiel - Zaśmiał się głośno. - A co? Coś niestosownego napisał?
-Nie po prostu do mnie dzwonił. - Zaśmiała się cicho, cały czas się śmiała.
-Właśnie dzisiaj jest impreza, idziesz z nami?-Spytał Paynoo
-Niee, nie chcę..
-No dajesz pójdziesz, na... hmm 20:30 bądź gotowa wpadniemy po Ciebie skarbie. - Liam wyszedł z pokoju tak szybko jak wszedł. Dziewczyna została sama z dobraniem stroju, makijażu. Ona nawet nie była nigdy na prawdziwej imprezie, Liam chyba o tym nie wiedział. Kate zaczęła przegrzebywać walizki aby znaleźć tam krótkie jeansy i krótką podkoszulkę, czarną z jakimś tandetnym napisem. Do tego czerowne conversy i była gotowa. Odpaliła swojego laptopa i weszła na tumblra oraz twittera.
Napisała parę tweetów do Ed'a prosząc o follow ale znów to olał. Na tumblrze odpowiedziała na parę pytań dotyczących jej życia prywatnego. Weszła na skype i porozmawiała z Maxem. Ale krótko bo usłyszała dźwięk klaksonu, musiała już wyjść, niezbyt jej sie chcialo, no ale w końcu Liam ją prosił.
Zeszła po schodach z torebką w której miala iphona, a za nią Liam. -Kate szybciej - Mruknął pod nosem, od kiedy on taki punktualny.. Z przedpokoju wzięła czarną czapkę i wyszla z domu zaraz za Liamem. Podeszli do auta, Liam otworzyl dziewczynie drzwi z tylu, Smith wsiadla do środka. Na tyłach siedziała z Niallem, Harrym, Louisem, Zaynem. Bylo im ciasno.
-Kate, siadaj mi na kolankach. -Zasmial sie Horan odpinając jej pas i podciagajac ją na swoje kolana, dziewczyna zrobila sie cala czerwona. -Niall.. To Ty wyslales tego smsa?-Spytala sie bardzo cicho majac nadzieje ze uslyszy to tylko Irlandczyk. Chlopak zaczal sie usmiechac, Kate juz znala odpowiedz, Niall, zaczal ja do siebie przytulac, Kate na początku troche protestowała..
-Stary co Ty robisz mojej kuzynce? Weź odpuść ją sobie, to świętoszka.
-Liam!Nie jestem świętoszką! umiem się dobrze bawić i dzisiejszego wieczoru Ci to udowodnie!-Wykrzyczala Kate w strone Liama, wtulając się w Nialla.
Irlandzyk mogl byc zadowolony.. Mial cos powiedziec ale dojechali pod klub, szybko wysiedli omineli kolejke wchodząc do klubu jak gdyby nigdy nic. Poszli do lozy w ktorej czekalo na nich pare, oszpeconych przez tatuaze i makijaz dziewczyn, Niall usiadl obok jednej z nich i zaczal sie z Nią obściskiwać. Nie wiadomo dlaczego to tak, zdenerwowalo Kate.. Nawet nie usiadla przy stoliku a juz poszla do barku. Zamówila pierwszego lepszego drinka. Powoli sączyla napój z szklanki. Po krotszej chwili podszedl do niej sredniego wzrostu chlopak z kolorowymi wlosami.
-Drinka?-Spytal kolorowy. (Nie wierzę..)
-Drinka. -Odpowiedziala patrzac w oczy nieznajomego.
-Jak Ci na imie slicznotko?
-Kate Smith a Tobie?
-Michael.. Michael Clifford.
-Czy ja Cie moze skads znam?-Spytala cicho kojarzac chlopaka,zupelnie nie wiedzial skad. Ale kojarzyla go. Te oczy, wlosy budowa ciala. Wszystko by sie zgadzalo, on nalezal do paczki.. Ale czy dalej nalezy?Jesli nie, za co go wyrzucili. Z jej przemyslen wyrwal ją ten glos klócący się z.. Liamem.. Kate kompletnie niewiedzala dlaczego Liam az tak o Nią dba.
Payne podszedl do niej, wziął ją na ręce. Kate w sumie już nie zbyt ogarniała, w końcu pierwszy raz piła, a i tak wypila za duzo.. Payne wyszedl z Nią z klubu, mimo imprezy, kuzynka byla dla niego wazna. Zamowil taksowke, po siedmiu minutach czekania, przyjechala, wsiadl z Kate do srodka, podal adres taksowkarzowi, zawiozl ich do domu. Wysiedli po czym Liaś zaniósł Kate do sypialni. Pochylił się nad nią, powoli zsuwając z Niej bluzkę, Kate tylko na niego patrzyła głupkowato się uśmiechając. Gdy ją ściągnął, zaczął powoli rozpinać jej spodnie, dziewczyna nawet nie protestowała, wręcz go do tego zachęcała ściągając z chlopaka koszule. Liam nachylił się do płaskiego brzucha dziewczyny i złożył na nim pocałunek. Przez dziewczyne przeszedl przyjemny dreszcz.(Psychopata) -Kate, jesteś strasznie szczupła, ale to wszystko nadrabiasz dupą. -Przejechał palcem po jej odslonionym udzie po czym sie zasmial. Jej spodnie wyladowaly w kącie, Liam zahaczał palcem o gumkę od jej bielizny chichocząc. -Już sobie wyobrażam jak z tych warg będą wydobywac sie jeki mojego imienia. -Powiedzial po czym zagryzl warge, delikatnie przejezdzajac palcem po jej wewnetrznej stronie uda...
----------------------
Tak, ja też straciłam wiare w siebie pisząc to a potem czytając c;
Jeśli chcesz next
To skomentuj C;
Super rozdz!!! Czekam na nexta i zapraszam do siebie :))
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do Liebster Award, więcej informacji na moim blogu ;)
OdpowiedzUsuń