Siedemnastoletnia Kate ruszyła po schodach do kuchni, ubrana w spódniczkę, podkoszulkę i trampki. Śpieszyła się do szkoły, jak to ona. Niby taka grzeczna ale jednak nie do końca... Chociaż? Miałby ktoś wątpliwości? Szczerze w to wątpię. Kate była aniołkiem. Dobrze się uczyła, nie paliła, nie piła.. Była nawet dziewicą? Ostatni tydzień w szkole, a ona nawet się nie cieszyła że już wakacje, wyjazd miała zaplanowany, Irlandia do kuzyna Liam'a. Ostatnio gdy u niego była... Chyba dwa albo trzy lata temu Liam świetnie się uczył a teraz? Podobno ciągle tylko imprezuje, ale mogą to być tylko plotki? Kto wie.. No właśnie, tylko jego znajomi i On sam. Mary zrobiła sobie mleko z płatkami czekoladowymi po czym je zjadła, wstała od stołu, zmyła talerzyk. Pobiegła do łazienki ostatni raz poprawić makijaż. Gdy to zrobiła, pośpiesznym krokiem poszła po torbę, podeszła do matki i oznajmiła jej że wychodzi do szkoły. Po drodze spotkała swojego przyjaciela Maxa. Zaczęła z nim rozmawiać na różne tematy. Tak, Max był gejem, jego chłopak chodził do przeciwnej klasy, należał do paczki w której była Kate, Max, Kit, Kieran, Michael i jeszcze kilka dziewczyn których imion już nie pamięta. Weszli do szkoły, Max poszedł do swojego chłopaka. Kate ruszyła w strone sali gdzie miały odbyć się lekcje, jej zdziwienie było wielkie gdy pod salą zobaczyła Liam'a który czegoś szukał.
-Cholera! Gdzie ta Kate! - Warknął dosyć głośno.
-Liam? Payne?- Spytała ściszonym głosem patrząc na chłopaka.
-Ooo! Kate to Ty! No cześć jak się czujesz?! - Krzyknął na pół korytarza... Albo szkoły sama nie wiem.. Przyciągnął kuzynkę do siebie mocno ściskając. - No słyszałem że do mnie przyjeżdżasz, nie mogłem się doczekać więc jestem trochę wcześniej. Wiesz jak ludzie z Irlandii za Tobą tęsknią? No jasne że nie wiesz,znaczy już wiesz. - Zaczął się głośno śmiać.
-Masz rację, teraz już wiem. Ja się czuje...hmm? Bardzo dobrze a Ty? -Zaśmiała się cicho pod nosem. - To dobrze? Ale co, planujesz mnie stąd wywieźć? Przecież rok się nie skończyl, ja powinnam odebrać świadectwo.. i..
-Shhh. Matka Ci odbierze a teraz wychodzimy, do domu spakujesz sie i lecimy do Irlandii. Pamiętasz Nialla?-Spytał trzymając Kate za rękę, rownocześnie wychodząc ze szkoły.
-Tego chama? Pamiętam! -Zaśmiała się głośno do Liama. Gdy doszli do jego auta, dziewczyna wsiadła jako pasażer a Liam kierowca, zawiózł ją szybko do domu. Gdzie Kate biegała jak popieprzona szukając torby, odpowiednich ubrań. Liam uważa że nawet szybko ją przekonał do wyjazdu do Irlandii. Myślał że będzie się bardziej opierać, zresztą matka też tak myślała.. Młoda Smith po godzinie, lub dwóch biegania po mieszkaniu wreszcie się spakowała, miała dwie walizki, jedną wielką torebke w której schowała kosmetyki, słuchawki, i inne duperele. W ręce miała iphona.
-Liam? Zniósłbyś mi walizkii? Proooszę. - Zaśmiała się gdy usłyszała jak to wyszło, Liam bez zbędnych docinek, gadania wziął walizki i zaniósł do auta. Dziewczyna poszła za chłopakiem, przed tym jednak pożegnała się z matką całując jej polik, wyszła z domu szczęśliwa. Miala to co było jej potrzebne, w sumie.. Dobrze że jedzie do Irlandii, nawet bardzo dobrze. Wsiadła do samochodu Liama.. Potem już nic nie pamięta..Zasnęła,..
Obudziła się, dopiero w Irlandii, w łóżku. Pewnie to sprawka Liama, nawet na pewno. Musi mu w najbliższym czasie podziękować. Co pewnie jej się uda, wzięła iphona do ręki, sprawdziła godzinę.. byla dokładnie 17;23. Pasowałoby się iść umyć, potem wejść na tumblra. A może pójść z kimś na deskę? Napisała Liamowi smsa " Liaś, masz ochotę wyskoczyć na deskę? Poza tym możesz na chwilę do mnie przyjść. Mam sprawę. " Wysłała czekając na odpowiedź, ruszyła do łazienki by wziąć szybki prysznic, Poszła do łazienki w skarpetkach wzięła ze sobą kosmetyczke. Otworzyła drzwi, weszla przez nie do środka zakluczyła drzwi. Powoli zaczęła zsuwać z siebie sweterek, poskładała go od razu w kostkę, położyła je na koszyk na brudne rzeczy. Odpięła guzik od swoich jeansów, zrobiła z nimi to samo co z sweterkiem, ściągnęła skarpetki, powoli odpinała stanik, spadł on na podłogę, zsunęła z siebie czarne obcisłe damskie bokserki, które wylądowały na podłodze, wzięła żel pod prysznic, szampon, weszła pod prysznic, Puściła wodę, krople gorące kropelki kapały na jej zimne ciało, w sumie lubiła to uczcie, takie rozgrzewające. Zaczęła jeździć namydlonymi rękami po swoim ciele, dokładnie je czyszcząc, po chwili spłukała powstałą pianę. Umyła włosy, wyszła spod prysznica, zakładając nowe ubrania, krótkie luźne spodenki i koszulkę z Ed'em Sheeran'em. Wyszła z łazienki, skierowała sie do pokoju gdzie czekała na Liama... Dostała smsa.. Ale nie od niego..Numer nieznany..Nie miała go zapisanego...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję że nie jest źle! :)
Świetny rozdział! Czekam nn :*
OdpowiedzUsuńNo to tak...Rozdział fajny. Podoba mi się :)) Zakluczyła....Sorka, że tak pytam ,ale....Czy takie słowo istnieje?( nie obrażaj się, bo nie chciałam cię tym pytaniem urazić ) Przy okazji zapraszam do siebie :))
OdpowiedzUsuńod1razu.blogspot.com
Zakluczyła? Powiedzmy szczerze? Wydaje mi się że istnieje widziałam to słowo w wielu książkach.. Fanfiction, opowiadaniach i tak mi jakoś zostało haha :) Takie pytanie nie miało mnie czym obrazić :) Pytanie jak pytanie ;3
UsuńNienawidzę Cię.
OdpowiedzUsuńPrzerwałaś w takim momencie.
Foch foreva!
XD